<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>PBF Dream</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl</link>
<description> PBF Dream</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=55#p55</link>
<guid isPermaLink="false">55@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Po prostu mam pewne sprawy które chciałbym zachować dla siebie - odpowiedziałem myśląc o całej przeszłości. - Ja... Nie jestem sierotą. Ale to ci powinno na razie wystarczyć.<br />Nie wybierałem jakoś szczególnie kierunku spaceru. Heather jest rozmowna, niech podtrzymuje gadkę.]]></description>
<pubDate>Niedziela 29 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 29 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=54#p54</link>
<guid isPermaLink="false">54@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Od kiedy zwiałam z bidula - Heather uśmiechnęła się paskudnie - Na początku mnie szukali ale dali sobie spokój po roku. Może uznali że nie żyję... Poznałam Joe miesiąc po ucieczce. Byłoby ze mną kiepsko. Jak jedenastolatka może poradzić sobie sama? No ale Joe miał wtedy piętnaście, jakoś sobie radził. I to już cztery lata. - rzekła a potem spojrzała na ciebie przenikliwie - A ty też sierota? Nie jesteś zbyt rozmowny?<br />Dochodziliście do przedmieść Violet City. Dochodziła czwarta po południu.]]></description>
<pubDate>Niedziela 29 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 29 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=53#p53</link>
<guid isPermaLink="false">53@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nie miałem ochoty się z nią dzielić swoją historią.<br /> - Ja nie mam starych - odrzekłem - Jestem bezdomny gdzieś od roku. A ty?]]></description>
<pubDate>Sobota 28 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Sobota 28 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=52#p52</link>
<guid isPermaLink="false">52@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Nic mnie to nie obchodzi - odrzekła bez ogródek Heather na twoją uwagę, że wolałeś zostać sam ze sobą - Nie jesteśmy z Joe razem. To wolny związek, każdy może robić na co ma ochotę. A ty? Jak długo jesteś bezdomny? Gdzie twoi starzy?<br />Obrzuciła cię przenikliwym spojrzeniem które zdawało się mrozić ci krew w żyłach. Co jak co ale dziewczyna ma oryginalny charakter, nie jest jakąś pierwszą lepszą. Miałeś wrażenie że gdybyś próbował jej zrobić krzywdę to ona by wyszła z tej walki obronną ręką.]]></description>
<pubDate>Sobota 28 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Sobota 28 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=51#p51</link>
<guid isPermaLink="false">51@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Wiesz wolałem sam - powiedziałem z przekąsem, ale domyślam się że nic bym jej nie przemówił do rozumu więc tylko kontynuowałem - Długo jesteście z Joem razem?]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 27 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 27 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=50#p50</link>
<guid isPermaLink="false">50@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wyszedłeś przed squat, a za tobą wybiła Heather. Spojrzała na ciebie i powiedziała bez ogródek:<br /> - Idę z tobą.<br />Nie miałeś najwyraźniej żadnego wyboru. Ruszyliście przed siebie. Heather wyraźnie była twardą dziewczyną która nie dawała sobą rządzić ani w kaszę dmuchać. Poza tym odniosłeś wrażenie, że... Podobasz jej się. Ma chłopaka ale to na ciebie się gapi jak w obrazek.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 27 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 27 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=49#p49</link>
<guid isPermaLink="false">49@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- No to w porządku. Pokażecie mi który dom w którym miejscu i sobie jakoś poradzę - powiedziałem po czym wstałem i ruszyłem w stronę drzwi - Idę na spacer. Na razie.<br />Wyszedłem. Czułem się niepewnie w tym nowym towarzystwie. Musiałem wpierw się z nim zapoznać a dopiero potem była nadzieja na zostanie kolegami czy co.]]></description>
<pubDate>Czwartek 26 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 26 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=48#p48</link>
<guid isPermaLink="false">48@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Opierdalamy się. Jedna osoba zawsze pilnuje czyjegoś domu, zapisuje informacje. Teraz robi to Danny. W tej materii nie jest najlepszy. Ale zawsze go trzymamy bo ma mocno wyczulony słuch. Syreny usłyszy z daleka, dwa razy dzięki niemu udało nam się nawiać. Na ogół woli nie pokazywać się na ulicach, uciekł z domu dla czubków. Jutro ty masz swój dyżur.<br />Zauważyłeś że Heather pożera cię wzrokiem. Gdy na nią spojrzałeś nawet go nie odwróciła. Wpatrywała się do momentu gdy Joe jej o coś nie zapytał półgłosem. Dopiero wtedy oderwała go od ciebie.]]></description>
<pubDate>Âroda 25 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 25 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=47#p47</link>
<guid isPermaLink="false">47@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Mike - odrzekłem ściskając rękę. Położyłem posłanie w wolnym kącie i usiadłem na nim. - Co wy robicie w wolnym czasie?]]></description>
<pubDate>Âroda 25 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 25 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=46#p46</link>
<guid isPermaLink="false">46@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Joe tylko się uśmiechnął na tą wiadomość.<br />Przeniesienie wszystkiego co masz nie zajęło ci dużo czasu. Raz przeszedłeś z miejsca na miejsce żeby położyć tam swoje posłanie i całkowicie zszargany plecak. W między czasie obudził się B-Cup<br /> - A ten to kto? - spytał<br /> - Nowy, będzie z nami mieszkał.<br />B-Cup podszedł i powiedział.<br /> - Cześć, jestem Norman.<br /> - Nazywaj go B-Cup i tak. - powiedziała Heather.<br /> - Nie cierpię tego pseudonimu... - sapnął Norman.]]></description>
<pubDate>Âroda 25 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 25 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=45#p45</link>
<guid isPermaLink="false">45@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przemyślałem krótko swoją decyzję. Pomyślałem że może być ciekawie.<br /> - Dobra, zostaję, tylko muszę wziąć swoje posłanie.]]></description>
<pubDate>Âroda 25 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 25 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=44#p44</link>
<guid isPermaLink="false">44@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Joe uśmiechnął się, włożył papierosa do ust, odpalił i powiedział:<br /> - Raz, dwa razy w miesiącu max urządzamy włamy do domów w Violet. Losowe miejsce które jest obserwowane przez nas przez odpowiednią ilość czasu, póki nie dowiemy się jakim rytmem żyją właściciele. Gdy nikogo nie ma w domu, włamujemy się, zabieramy wszystko co jest cenne, i się zwijamy, następnie sprzedając to mamy na życie. Oczywiście to nas nie zwalnia ze zdobywania jedzenia i w ogóle, ale na ogół udaje nam się zebrać odpowiednią ilość pieniędzy żeby sobie odłożyć. Dzielimy łup na cztery. Jeżeli dołączysz to na pięć. Każdy ma swoje cele: Heather zbiera na studia, ja na dobry start, a B-Cup chce się wynieść do Hoenn, bo ma tam córkę.<br />Dopiero teraz spojrzałeś i zorientowałeś się że B-Cup wygląda na o wiele starszego niż reszta ekipy.<br /> - Zmajstrował dziecko w wieku 20 lat, potem opuścił rodzinę. Gdy chciał wrócić, żona go nie przyjęła, znalazła nowego męża. Stoczył się. Chce mieszkać blisko swojej córki i ją wspierać. To jak, krótka piłka. Dołączasz się czy nie.]]></description>
<pubDate>Âroda 25 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 25 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=43#p43</link>
<guid isPermaLink="false">43@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Ten monolog był trochę zbyt szybki i musiałem chwilę pomyśleć żeby zrozumieć. Następnie nasunęło mi się parę pytanie. Otworzyłem piwo, pociągnąłem z puszki o spytałem:<br /> - Co to są te akcje?]]></description>
<pubDate>Âroda 25 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 25 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=42#p42</link>
<guid isPermaLink="false">42@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Miejscówka w którym żyli to był, możnaby rzec, odnowiona ruina. Obdrapane ściany na których wisiało parę plakatów zespołów metalowych, na podłodze parę postrzępionych dywanów najwyraźniej wziętych ze śmietnika. Mała przenośna lodówka która nie wymagała prądu (to było raczej taki pojemnik którzy trzymał chłodną temperaturę), i cztery posłania: dwa zaraz obok siebie i dwa porozstawiane po różnych kątach. Na środku stał mały stoliczek przy którym ktoś najwyraźniej zreperował nogę i trzy krzesła. Parę brudnych talerzy i sztućców upchanych gdzieś w kąt w którym posłania nie było. Usiadłeś przy stoliku.<br /> - A, gdzie moje maniery... - Joe uśmiechnął się, podszedł do &quot;lodówki&quot; i wyciągnął trzy piwa. Rozdał między ciebie i Heather i otworzył swoje, następnie usiadł naprzeciw ciebie ze swoją dziewczyną. - Słuchaj, więcej ludzi to więcej gąb do wykarmienia, ale z drugiej strony zawsze jakaś mniejsza rutyna, poza tym więcej osób na akcje. Jeżeli jesteś od Heather to przyjmę cię z otwartymi ramionami, ale jak coś zaczniesz wywijać... Nie chcę ci grozić, ale skończysz marnie. Nikt cię nie będzie szukał jeśli jesteś bezdomny. Jeżeli chcesz tu żyć, musisz się przynajmniej starać zdobyć jakieś żarcie, no i masz obowiązek chodzenia z nami na akcje. Musisz wiedzieć o tutejszych regułach zanim zdecydujesz się tu zostać. Po pierwsze - wszystko co jest poza małym terenem obok twojego posłania, jest wspólne. To co chowasz pod poduszką, albo jest zaraz obok jest twoje, i nikt nie ma prawa tego ruszać. Po drugie, jak przychodzą&nbsp; psy, bronimy się razem. Jeżeli uciekniesz to cię nie przyjmiemy z powrotem. Po trzecie, w przypadku złapania przez policjantów, nic nie wiesz, o żadnych &quot;akcjach&quot;, ani o nas. Nie znamy się. Po czwarte, szanujemy prywatność. Jak ktoś ma ochotę zostać sam... Po prostu każe iść się znajomym przejść. I oni to robią. Bez gadania. Wyjątkiem jest późna noc, nie możesz wysłać swoich znajomych w środku nocy na spacer. Wszystko jasne?]]></description>
<pubDate>Âroda 25 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 25 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Gra TrafalgarLaw</title>
<link>http://www.pbfdream.pun.pl/viewtopic.php?pid=41#p41</link>
<guid isPermaLink="false">41@http://www.pbfdream.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nie patrząc na Danny'ego zbyt długo zdecydowałem się rozejrzeć po pomieszczeniu w którym mieszkała Heather i reszta jej grupy a potem znaleźć miejsce żeby usiąść. Nie wiedziałem czy się do nich przeniosę, moja polanka była mi bliska.]]></description>
<pubDate>Wtorek 24 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 24 KwiecieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
